Zachowanie Telewizji Polskiej i promowanie specjalnego wydania magazynu 4-4-2 po meczu Polska Niemcy jest nie tylko śmieszne, ale i najzwyczajniej w świecie żałosne.
To trochę tak, jakby pisać post o płycie, której okładkę oglądam w sklepie, ale której też za cholerę nie mogę kupić.
I nie przypominam sobie, żeby Polsat robił specjalne studio po meczu transmitowanym przez TVP1. Bo i po co?


